• Wpisów:23
  • Średnio co: 71 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:28
  • Licznik odwiedzin:6 124 / 1708 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj z okazji urodzin zabrałam kilka fajnych rzeczy (i gotówki na zakupy kosmetyczne! :>. Przy tym temacie chcę Wam pokazać też kilka moich nowszych, ale już ulubionych produktów. Są to nie tylko kosmetyki. Dobra więc zaczynajmy!


1. Pierścionek Orsay.
Złoty pierścionek z listkami. Bardzo mi się podoba, fajny dodatek nie tylko na dzień.







2.Kolczyki - Pepco.
Kolejna rzecz to kolczyki trójkąty ze ślicznymi, beżowymi zygzakami. Bardzo podobne kupiła kiedyś moja siostra w Reserved z tym, że zygzaki były turkusowe.




3. Harry Potter i Czara Ognia
Moja ulubiona część przygód Harry'ego. Tak tak wiem, jestem na to za stara, ale już od lat uwielbiam tą serię.


4. Garnier - Płyn micelarny 3w1.
Niesamowity produkt! Nie dość, że świetnie usuwa makijaż to jeszcze odświeża i wygładza moją twarz. Po jego użyciu nie myję już buzi wodą i nie mam po nim uczucia ściągnięcia na twarzy, mimo że mam cerę suchą. Do tego cena nie jest aż tak wygórowana.


5. Inglot - płyn Duraline.
Coś nieprawdopodobnego. Kreski cieniami wychodzą tak pięknie! już nie mogę się doczekać aż wypróbuję go również do innych celów. zawsze marzyłam o tym produkcie i w końcu go mam.





6. Inglot - Tusz do rzęs Full & Dense Lashes.
Według producenta ma to być tusz pogrubiający rzęsy.
tak naprawdę nie dość, że pogrubia (nie jakoś mocno raczej tak naturalnie zagęszcza moje rzęsy) to jeszcze wydłuża je. Do tego dochodzi świetna czerń tuszu. Jeżeli chcecie jego recenzję i fotki jak wygląda dajcie znać. z tego co wiem jest teraz w promocji.



7. Inglot - paletka Freedom, którą skompletował mój kochany chłopak już jakiś czas temu.
Znajdziemy w niej szminkę we wkładzie nr 97 (niezwykły kolor i trwałość) oraz cień 470 (matowy róż ze złotymi drobinkami). Z początku nie byłam przekonana do szminki i cienia w jednej palecie, ale to w niczym nie przeszkadza. ideał do torebki. aparat masakrycznie zjada mi dziś ich kolory, więc jeżeli chcecie swatche to dajcie znać. nakleiłam sobie numerki, żeby wciąż ich nie wyciągać.




8. Vollare - czarna, automatyczna kredka do oczu aż za 3 zł.
Jestem zdziwiona jej trwałością i intensywnością koloru. Jest idealnie miękka.




9. Alterra Maska do włosów z granatem
Cudownie odżywiła moje włosy, nadała im miękkości i witalności. Genialny produkt! Jest w promocji za 5,99 !



To już wszystko na dziś, do zobaczenia/przeczytania w następnych postach!

  • awatar Gość: dzisiaj widziałam ten płyn z garniera jutro po niego polecę :)
  • awatar Mooi&Gezond: Ksiazki nie maja przedzialu wiekowego:) Sama uwielbiam ksiazki typu Harry Potter dlatego sie pocieszam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie.

Ostatnio odkryłam kilka kombinacji odnośnie pudru ryżowego z poprzedniego wpisu.

1) Odkryłam coś dla pań, które mają oliwkową, z żółtymi tonami cerę.
Zamiast mąki ryżowej dodajcie mąki kukurydzianej, wtedy otrzymacie puder o lekko żółtych tonach.

2) Jeżeli nie chcecie używać talku, bo być może Was zapycha lub źle na Was działa, użyjcie zasypki z apteki o nazwie ALANTAN.

3) Do swojego pudru możecie dodawać także naturalne składniki, które są wykorzystywane do produkcji mineralnych pudrów i podkładów. Osobiście polecam ten sklep internetowy (na który przez przypadek się kiedyś natknęłam): http://www.kolorowka.com/
znajdziecie tam wszystkie potrzebne składniki i naturalne barwniki.


Jak zwykle mam nadzieję, że podoba się Wam ten post. ściskam!
 

 
Cześć wszystkim!


Dzisiaj chcę Wam pokazać jak łatwo i tanio możecie zrobić naprawdę fajny sypki puder.

Jak sprawdza się u mnie?
Sprawdza się naprawdę znakomicie, bo:

*nie zapycha
*matuje na długo (mam cerę suchą, ale gdy miałam mieszaną równie dobrze się sprawdza)
*jest transparentny
*jest wydajny
*tani
*łatwy do wykonania
*w 100% naturalny

Co jest potrzebne do wykonania pudru ryżowego?
Jak sama nazwa wskazuje jest to puder ryżowy, a więc jego głównym składnikiem będzie ryż a raczej mąka ryżowa. Ja nie miałam takiej mąki, więc bez problemu sama ją zrobiłam. Jak? Po prostu zmieliłam suchy ryż w młynku. Potrzebny nam jeszcze będzie talk i cynamon oraz opakowanie do pudru - najlepiej opakowanie z sitkiem. ja nie miałam takiego opakowania, więc umyłam zwykłe opakowanie po kremie.

Dlaczego cynamon?
Cynamon ma w sobie kwas cynamonowy i aldehydy, które mają działanie przeciwbakteryjne. Jest również naturalnym filtrem dla UV. Ponadto cynamon łagodzi przebarwienia, usuwa ropne wypryski, rozjaśnia cerę i zapobiega plamom trądzikowym.

Jak go wykonać?
Kiedy macie już mąkę ryżową, talk, cynamon i opakowanie możecie zacząć mieszać te składniki. Nie podam Wam szczegółowych ilości, bo to zależy od Waszych preferencji i od tego ile chcecie sobie zrobić tego pudru. Możecie swobodnie zmieniać proporcje tak, by były jak najbardziej odpowiednie dla Waszej cery. Pamiętajcie jednak, że mąki ryżowej powinno być najwięcej. Później talk a na końcu około łyżeczka cynamonu, z którym trzeba uważać i nie można przesadzić, bo w zbyt dużej ilości może podrażnić. Ja na swoje opakowanie po kremie Ziaja użyłam:
*do mniej niż połowy opakowania po kremie nasypałam *mąki ryżowej
*mniej więcej 1/4 talku
*niecałą łyżeczkę cynamonu
Nie obawiajcie się, że będziecie miały białą mąkę na twarzy. Mój puder ładnie dopasowuje się do koloru podkładu. Przy aplikacji uważajcie, bo odrobinę się pyli.




 

 
Cześć kochane!

Tak jak w tytule potrzebuję Waszej pomocy w dwóch kwestiach :-)

Pierwsza:
Chciałam Was poprosić, żebyście poleciły mi lub podzieliły się swoimi wrażeniami na temat drogeryjnych podkładów, ponieważ chcę sobie na dniach kupić :-D
(Moja cera jest sucha, z łojotokowym zapaleniem skóry)

Druga sprawa podobnie brzmi jak pierwsza z tym, że proszę Was o podanie tych numerków cieni z Inglota, które macie i które są super :-P


Liczę baaaaaardzo na Waszą pomoc i już teraz dziękuję!
  • awatar K.I.C.I.A.: może Revlon clorostay? ma bardzo dobre krycie a kosztuje coś ponad 30 zł :) mogę go polecić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Witajcie,
wiem, że strasznie długo mnie nie było, ale sporo się działo i to niekoniecznie dobrego, niestety. Dlaczego? Między innymi miałam operację usunięcia guza z piersi, niby nic, ale mam niecałe 19 lat, więc to był szok dla wszystkich. No, ale zapominam o tych złych rzeczach i wracam ze zdwojoną siłą! Ostatnio zbierałam materiały do bloga. Chcę tworzyć o wiele lepsze makijaże i zdjęcia Zamierzam stworzyć serię o pielęgnacji moich włosów, serię DIY, czyli zrób to sama, w której będą naturalne kosmetyki własnej roboty oraz ciekawe (mam nadzieję!) makijaże. Podzielę się z Wami moimi opiniami o kilku produktach, bo sporo doszło nowych w moich zbiorach.
mam nadzieję, że nadal będziecie ze mną. buziaki!!!


A oto mój pierwszy, tak zwany pictorial.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witajcie. Dziś chciałabym Wam pokazać makijaż jaki zrobiłam sobie na wyjście w piątek.
Jest to makijaż w kolorach: złotym, bordowo-brązowym, pomarańczowym i granatowym.

Na całą powiekę ruchomą nałożyłam rozświetlacz w kremie w kolorze brudnego/oliwkowego złota. Na to ciemniejszy, połyskujący beż. Czarna kreska roztarta czarnym cieniem z drobinkami, na granicy czerni odrobina granatu. Załamanie powieki zaznaczone cieniem w kolorze bordowo-brązowym. Powyżej załamania nałożyłam cień pomarańczowy. Pod łuk brwiowy cień w kolorze kości słoniowej a w wewnętrznym kąciku jasny połyskujący beż. Powieka dolna zaznaczona granatowym, bordowo-brązowym i jasnym beżowym cieniem.

użyte kosmetyki:
- Cienie z paletki Sleek Au Naturel:
* kość słoniowa
* pomarańczowy
* bordowo-brązowy
* ciemniejszy, połyskujący beż
- Cienie z paletki Sleek Showstoppers:
* granatowy
* jaśniejszy, połyskujący beż
- Cień Inglot nr 65
- Rozświetlacz w kremie Face Stockholm w kolorze Destiny [użyty na kości policzkowe i jako baza podbijająca beżowe cienie]
- Bronzer Miss Sporty 001 Sun Kissed
- Podkład Maybelline w musie 020 Cameo
- Baza pod szminkę Basic
- Tusz Maybelline The Rocket
- szminka Eveline Colour Celebrities nr 628.





Mam nadzieję, że Wam się podoba. Do następnego razu.
 

 
Doszły moje cuda! - zestaw 12 pędzelków, paleta Sleek Showstoppers i rękawiczki Essence.


Zacznę od pędzli.
Za 21,90 zł są genialne! Wykonane z włosia naturalnego i syntetycznego. Przewaga pędzli z włosia naturalnego (syntetyczne to chyba tylko te do pudru/różu). Zamknięte w cudownym etui, które jest bardzo poręczne. W środku każdy zabezpieczony folią na trzonku oraz wszytą folią ochraniającą włosie.




Rozpiska pędzli:
-3 płaskie pędzle do nakładania cieni w 3 rozmiarach (nie są opisane, więc strzelam, że na oko mają wielkość jak Maestro 310 rozmiary 10, 8, 6) - bardzo fajne, milutkie i miękkie włosie.




- 3 pędzle do twarzy, jej konturowania i pudru (w tym pędzel typu wachlarz)


- 1 pędzel - mały - prawdę mówiąc nie wiem do czego służy. Obstawiam usta lub precyzyjne rozcieranie. [na zdjęciu pierwszy od prawej]
- 1 dość sztywny skośny pędzel
- 1 cienki pędzel do kresek



- 2 szczoteczki do brwi i rzęs
- 1 aplikator (nawiasem mówiąc mistrzostwem dla mnie jest wliczanie tego jako 12 pędzel...)




Paletka jak zwykle ma znakomitą pigmentację. Piękne żywe kolory. 6 cieni perłowych, 1 fioletowy z dużą ilością brokatu i 5 matowych.


I na koniec rękawiczki do pielęgnacji dłoni Essence. Bardzo miłe w dotyku, bawełniane. Miejmy nadzieję, że mi pomogą.



Coś więcej opowiem po pewnym czasie stosowania. :>
Życzę dobrej nocy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć! Jak Wam minął dzień? Własnie zamówiłam sobie pędzelki do makijażu, paletę Sleek Showstoppers i rękawiczki do pielęgnacji dłoni z Essence. Oby szybko doszły!

Przygotowałam dla Was wpis na trochę inny temat niż reszta - paznokcie. Pomalowane dwoma warstwami lakieru w kolorze jasnego, lekko brudnego, jogurtowego różu Colours z Tchibo na serdecznym palcu warstwa lakieru fluorescencyjnego Simple Beauty dla podkreślenia brokatu w słońcu. Wymieszałam ze sobą drobno mielone brokaty: czerwony, fioletowy, granatowy, zielony i grubo mielony srebrny. Całość pomalowana lakierem utwardzającym Tchibo.
Mam nadzieję, że Wam się podoba.
Pozdrawiam Was cieplutko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiejszy dzień jest całkiem dobry. Doczekałam się w końcu burzy! Szkoda tylko, że akurat wracałam do domu rowerem.
Zabieram się za tworzenie kolejnego wpisu dla Was. Tak sobie ostatnio pomyślałam, że może byście chciały wpis z makijażem krok po kroku? :> Któregoś z tych już dodanych a może jakiś inny? Może podoba Wam się jakiś makijaż, więc zachęcam do podsyłania linków. Tylko sobie nie myślcie, że skończyły mi się pomysły!
Tymczasem podsyłam Wam coś, co pomaga mi w pracy. Uwielbiam ten kawałek! ♥
  • awatar Immutare † <3: dziękuję. Hoho, cóż to za zajebista muzyczka ? ogólnie blog masz bardzo fajny . ;d
  • awatar thesedreamss: oo tak makijaż krok po kroku :D może być ten ostatni bo jest genialny <3
  • awatar p3n3lop3: ooo taaak krok po kroku to reeeewelacyjny pomysł ja jestem na TAK ;) w sumie dobry pomysł podsunęłaś bo wieki temu też takie wpisy dodawałam i może by tak na weekend taki krok po kroku zrobić... :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś delikatna kreska graficzna ,która daje bardzo ciekawy efekt. Oko obrysowane kreską z czarnego cienia [Inglot 65], na powiece ruchomej szary, jasny cień [Inglot 501]. Końcówka kreski zrobiona czarnym eyelinerem a granice lekko roztarte czarnym cieniem. Do tego szminka Miss Sporty nr 053 i bronzer.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Miętowy cień + graficzna kreska i sztuczne rzęsy to idealne połączenie na wiosnę i lato. Ten makijaż sprawdzi się na imprezie a odważniejsze dziewczyny mogą nosić go w dzień. Możecie modyfikować kolor cienia w zależności od koloru oczu czy upodobań. Na powiece dolnej żelowy eyeliner roztarty cieniem z Inglota nr 65.
 

 
Teraz mam dla Was coś mocniejszego. Popielata ruchoma powieka, w załamaniu ciemny brąz i jasny cień na łuku brwiowym. Do tego w kącikach błękitna kreska. Eyeliner na linii wodnej. Usta w naturalnym odcieniu.

Użyte kosmetyki:
- podkład Maybelline Dream Matte Mousse 020 Cameo
- jasny i brązowy cień z Au Naturel
- popielaty cień z Oh So Special
- niebieski, matowy cień + Duraline Inglot
- bronzer Miss Sporty 001 Sun Kissed
- 2 błyszczyki ze sobą zmieszane:
*Face Stockholm Pot Gloss - Heavenly (neutralny brąz)
* Kobo - 406 Lazy Morning
 

 
Dzisiaj chcę Wam pokazać makijaż z czarno-białymi kreskami.
Na powiekę górną i łuk brwiowy nałożyłam najjaśniejszy cień z paletki Sleek Au Naturel. Czarna kreska na powiece górnej, dość mocno wyciągnięta. Na powiece dolnej biały cień z płynem Duraline z Inglota. Usta obrysowane konturówką i wypełnione szminką Eveline.



Użyte kosmetyki:
- podkład Maybelline Dream Matte Mousse 020 Cameo
- cień z Au Naturel
- żelowy eyeliner Essence
- biały, matowy cień
- bronzer Miss Sporty 001 Sun Kissed
- mascara Custom Eyes Revlon (tuszowane na 1 stopniu szczoteczki)
- sztuczne rzęsy
- konturówka Up Girls nr 07
- szminka Eveline Colour Celebrities nr 628.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś przygotowałam dla Was makijaż z zieloną kreską na powiece dolnej, czarną na górnej oraz cieniem na górnej powiece z paletki Sleeka. Makijaż będzie ładnie wyglądał przy każdym kolorze tęczówki.

Użyte kosmetyki:
- złoty cień z paletki Sleek Au Naturel (ten, który znajduje się nad czarnym)
- zielony cień Bell
- czarny eyeliner w żelu Essence
- kredka Basic nr 10 (nude)
- mascara Revlon Custom Eyes.
  • awatar K.I.C.I.A.: No tuszu troszkę za dużo, ale ciekawy pomysł i połączenie świetne :)
  • awatar p3n3lop3: baardzo mi się podoba taki makijaż chociaż z tuszem przegięłaś odrobineczkę :DDDDDDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wracam do Was po chorobie z bardzo ładnym wiosennym makijażem. Niebieskookie będą w nim cudownie wyglądały! Znów w kolorach różowo-fioletowych, ale nie smoky jak poprzednio. Różowy cień na całej ruchomej powiece a w załamaniu perłowy fiolet. Plus obowiązkowo kreska! :> 1/3 powieki dolnej podkreślona kreską roztartą tym samym fioletowym cieniem.
Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Pozdrawiam.
  • awatar Nie słodź tyle bo przytyje <3: Śliczny makijaż. ! A te oczyska ohh pozazdrościć ;D + Jestem nowa i zapraszam do obserwowanie będzie rewanż. !
  • awatar For You!: www.facebook.com/pages/Charlotte-PL/126576587499254 Haj ! Mozna lajkować :) pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś makijaż złoto - pomarańczowy z czarną kreską roztartą cieniem z Inglota nr 65.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Już jutro nowy makijaż! Prawdopodobnie z paletą Au Naturel.
  • awatar Edyta J: dzieki , dodaje, i Ciebie rowniez zapraszam do obserwowania ;)
  • awatar Bayorka: zapraszam na wyprzedaz szafy!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej. Dziś chciałabym Wam pokazać moje ulubione 3 palety cieni.

Pierwsza z nich to paleta Sleek - Oh So Special.
Ma 12 cieni: 7 cieni matowych i 5 cieni perłowych, które są dobrze napigmentowane i trwałe. Znajdują się w niej cienie w odcieniach różu, fioletu, brązu oraz cień czarny i szary/grafitowy. Dołączony jest aplikator.

Druga paletka to paletka Sleek - Au Naturel.
Ma 8 cieni matowych i 4 perłowe. Świetna do tworzenia makijażu dziennego jak i wieczorowego. Również dobra pigmentacja. Paleta dobra do brązowego smoky.

Trzecia paleta to paleta magnetyczna Inglot. Cienie są idealne do klasycznego smoky eyes. Cienie mają intensywne i mocne odcienie oraz piękne drobinki. Złożyłam tą paletę z cieni nr 501, 147 i 65. Dodatkowo dokupiłam do palety pędzelek nr 26P. Trwałe choć droższe od tych ze Sleeka.

Ciemne cienie, zwłaszcza matowe, z palet Sleek czasami się osypują. Mimo tego uwielbiam je.
poniżej zdjęcia.
  • awatar Magiczny Świat: Świetny blog ! Zapraszam do obserwowania i zapraszam do mnie,zostaw po sobie slad :D
  • awatar black_meggy: ja nie umiem zebrać się na kupienie paletek ze sleeka, mam mnostwo z inglota a moja ukochana jest w matowych brązach:))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jest i ona! Dziś dotarła do mnie mascara Maybelline The Rocket Volum' Express, którą wygrałam w konkursie owej firmy.

Gdzieś czytałam, że szczoteczka ma podobno 300 włókien. Nie wiem ile w tym prawdy w każdym razie rzęsy moim zdaniem są świetnie rozczesane. Tusz jest mocno czarny; mam wrażenie, że rzęsy są bardziej lśniące. Nie osypuje się w postaci czarnych, nieestetycznych pyłków pod oczami. Rzęsy są podkreślone i podkręcone. Naprawdę ciekawy efekt.
Minusem może być budowa szczoteczki. Trochę trudno dotrzeć do krótkich rzęs przy nosie. Moim zdaniem powinna mieć nieco węższe zakończenie. Ma trochę ostre włókna szczoteczki, które nie przeszkadzają w użyciu.

Podsumowując:
Jest warta swojej ceny i Waszej uwagi. Jak każda mascara Maybelline. Osobiście wolałabym kupić One by One.

Poniżej zdjęcia: (tylko jedna warstwa tuszu i bardzo dobry efekt)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
użyte kosmetyki:
- cienie z paletki Oh So Special Sleek
- cień Inglot nr 65 (czarny z drobinkami)
- cień Basic nr 02 (jasnoróżowy z drobinkami)
- kredka Basic nr 10 (nude)
- żelowy eyeliner Essence nr 01 Midnight in Paris (czarny)
- mascara Revlon Custom Eyes.
Pozdrawiam Voorbeeld.
 

 
Hej wszystkim. Witam Was serdecznie na moim blogu. Będą tu makijaże, ciuchy, kosmetyki i wiele innych. Serdecznie zapraszam! ~V.